Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 14 mar 2016, 22:47

MGiggs pisze:To zobacz co wygrał obecny trener najlepszego zespołu swiata przed objeciem tam stanowiska i co pokazał w Romie. Pochetinno bedzie wielkim trenerem co pokazał odkąd przybył do Prem.


Specyficzny przypadek nie będący żadną regułą, wręcz wyjątkiem potwierdzającym moją. Zobaczymy czy po odejściu z Barcelony gdzieś sobie poradzi.

Poza tym nigdy nie powiedziałem, że nie będzie wielkim trenerem. Powiedziałem, że odbudowa Manchesteru United to teraz dla niego za wysokie progi. Ty wolisz, żeby to on teraz robił, a nie Mourinho?
Wyobrażasz sobie, że Pochettino zlekceważył rywala, wystawił rezerwy i frajersko (co jest możliwe) np. remisuje 1:1, a na koniec sezonu się okazuje, że do Lisów zabrakło mu dwóch punktów?

Jestem w stanie sobie bardziej wyobrazić, że gwiazdy mające w nogach 90 minut w Dortmundzie na euforii po wywalczonej wygranej/ remisie bramkowym spokojnie sobie Ville ogrywają.

Poza tym powtarzam. Oszczędzanie paru graczy nie oznacza od razu, że masz chycić trójkę do zera.
Mou był tłumaczem, po czym zdobył LM. Van Gaalowi sukcesów odebrać nie można, a nie trzeba mówić jak mu idzie obecnie. nie ma reguły. Moyes nic nie wygrał, a sam Ferguson go namaścił Widać uważał, że jednak nie trzeba mieć trofeów na koncie by prowadzić United

No dobrze, ale co to ma do rzeczy?

Mou nie dostał od razu do trenowania Realu tylko musiał najpierw w słabszych zespołach udowodnić klasę. Niech to zrobi i Pochettino, a później rozmawiajmy o tym, żeby trenował jeden z największych klubów na świecie. A nawet nie trenował, a odbudowywał go ze zgliszczy. Bo obecne United to jak już nawet przyznał fan budowania takiego United Red85 jest w praktyce w 3/4 do wyjebania.

Wróć do „Anglia”