Ewidentny błąd Koscielnego. Winić Gabriela za to, że nie zdołał go naprawić? Ja nie mam pretensji do zawodników w defie, że nie upilnowali Suareza, albo Messiego. Nie da się wyłączyć całego trio tak, żeby nikt nie stworzył zagrożenia i strzelił bramkę. Aczkolwiek przed bramką Messiego zawalił Giroud. Nie wiem po co Wenger wpuszczał Kota i Giroud. Sabotaż.sickstick pisze:Pierwszy gol to drybling Koscielnego na połowie rywala i linia Gabriela (gość ma pecha, co gra to popełnia bramkowy błąd), drugi to chyba komunikacja między Coqiem, Elenym a Bellerina zwiodła, trzeci to podanie Girouda? do napastnika rywali.



