Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 17 mar 2016, 23:15

Spodziewałem się gorszego występu, a tymczasem było całkiem nieźle. Szkoda tej bramki do szatni, bo emocje mogły trwać odrobinę dłużej, ale od początku spotkania prawda strona w ogóle nie działała. Varela chyba zagrał najgorszy mecz w sezonie, Coutinho robił z nim co chciał. A Mata? Tragicznie, po prostu tragicznie. Tutaj niewiele jest więcej do dodania. Stoperzy również się nie popisali - grają już chwilę ze sobą, a wciąż są problemy w komunikacji, wciąż wyglądają tak jakby dopiero co się spotkali. Wypada tylko wierzyć, że jak ktoś mądry w końcu przesunie Blinda tam gdzie jego miejsca, to Smoła obok nowego partnera się ogarnie, bo mocno spuścił z tonu w ostatnich miesiącach.

Całkiem niezłe zawody Martiala i Rashforda, nawet Fells w pierwszej części nie wyglądał pokracznie i próbował coś zdziałać.

Jest jeden plus - jesteśmy coraz bliżej końca sezonu...Trzeba się łudzić, ze jakimś cudem powalczymy coś w tym Pucharze, ale też specjalnie się na to nie nastawiam.

PS Zmiany koszmarne. Po wprowadzeniu nowych grajków gra siadła.

Wróć do „Anglia”