Barcelona jest oczywiście faworytem dwumeczu, ale będą to straszne męki. Atletico potrafi doskonale zabijać widowisko grając defensywnie, na miarę najlepszych autobusiarzy w historii czyli starej Chelsea Mourinho czy wcześniej ekip włoskich. Atletico to obok Bayernu najtrudniejszy przeciwnik dla Barcelony.
Real trafił najlepiej i w ostatnich latach ma więcej szczęścia w losowaniach i nie ma co naginac rzeczywistości. Efektem jest jeden puchar zdobyty w meczarniach. A przy tym jak prezentują się w tym sezonie w półfinale lub finale nie mają czego szukać.



