Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 20 mar 2016, 20:54

Sędzia przez większość meczu puszczał kilka innych zagrań City, które powinny skończyć się kartkami, więc pozwalał po prostu na więcej. Nie ocieniałbym więc koniec końców negatywnie Smoły z uwagi na fakt, że MÓGŁ/powinien dostać buraka. Przez cały mecz trzymał nasza obronę w ryzach i należą mu sie słowa uznania za ten występ.
a w młodzikach biegał taki diament?..Szkoda ze z jajami gramy raz na jakiś czas.
Fajnie, że w końcu ktoś daje tym diamentom szanse. Marcus to nie był i nie jest jedyny diament w naszej akademii i warto, żeby ktokolwiek był u sterów, nie bał się tak postępować z młodymi jak Luj. To znaczy, niekoniecznie mega szeroka kadra, gdzie zawodnik numer 2,czy 3 to jakiś ligowy wyrobnik, a zawodników do rotacji powinniśmy szukać na zapleczu. A raz na jakiś czas będziemy mieli z tego taką pociechę jak mamy w tym roku z Rashforda, Lingarda, czy CBJ.

Niesamowite jest jak wyjmujemy jakiegokolwiek chłopaka z akademii i wyglądają oni często lepiej niż kupieni za miliony starsi koledzy. Tyle się mówiło, że akademia United upada, a tymczasem widać jak na dłoni, że Joyce i spółka nie opieprzają się.

EDIT:
No i ciekawa jest decyzja Luiego o zamianie pozycjami Lingarda i Maty. Jeese w ostatnim czasie gra na 'swojej' pozycji tj na 10-tce i prezentuje się bardzo dobrze. Dlaej podtrzymuje oczywiście, że to nie jest ten kaliber zawodnika, na którego można liczyć przez cały sezon jako pierwszy wybór, ale śmiało może robić to, co przed laty było dziełem Parka. Plus również za to, że dzisiaj jako pierwszy ruszył do obrony Rashford jak kilku niebieskich się zagotowało (inni jakoś się do tego nie kwapili)...
Ostatnio zmieniony 20 mar 2016, 21:58 przez red85, łącznie zmieniany 3 razy.

Wróć do „Anglia”