O ile jeszcze można dać Antonelliego, który gra równo, bez jakiś większych problemów a dodatkowo czasem zapewni nam punkty (2 razy w tym sezonie) tak Kuckę trudno nazwać regularnym lub równym. On potrafi zagrać kapitalne zawody z Interem by chwilę później słabe z kimś teoretycznie słabszym. Ale to raczej wina jego pewnych braków, no ale tak jak pisze - gołym okiem widać, że miesza bardzo dobre występy z tymi słabymi.Hmm... trochę tych meczów Milanu obejrzałem w tym sezonie i recenzji czytałem i raczej w tych równiejszych wymieniłbym choćby Antoellego. I Montolivo. I Kucka jest chyba równiejszy.
A tak wiele więcej wyróżniajacych się regularnie grających piłkarzy nie ma. Bacca, Bonaventura i... Abate?
Carlosa, Abate i Jacka można smiało podać jako pozytywy tego sezonu, ale mają dość duże wahania formy. Abate miał słaby początek i ogarnął się gdzieś w grudniu. Bonaventura miał słaby początek, później miał bardzo dobry okres, który skończył się jak Jack postawił na grę indywidualną a nie drużynową. O problemach Bakki wiadomo.
Montolivo to taki dla mnie symbol upadku Milanu. Może nie ten największy, ale jednak. Kapitan drużyny, który jak do tej pory na 4 sezon w Milanie zagrał 1 dobry, w życiu nic poważnego nie wygrał. Ten sezon ma pod znakiem świetnej gry w defensywie, ale słabiutkiej w ofensywie a jako od naszego jedynego rozgrywającego (grazie Galliani!) to jednak oczekiwania są trochę inne. Owszem trudno się do niego czepić, bo nie jest największym problemem, ale nie gra tak jak choćby na poziomie z 2012/13 gdzie IMHO był na przestrzeni całego sezonu najlepszym i najrówniejszym graczem Milanu.
IMHO najrówniej grający gracze jak do tej pory - Donnarumma, Romagnoli no i ten Antonelli. To są gracze, który nie zdarzają się mecze bardzo słabe/fatalne w tym sezonie. Nawet mając gorszy dzień prezentują odpowiedni poziom.



