Dla mnie Adriano to w ogóle zagadka i ostatnio miałem o tym pisać. Od meczu z Romą chyba nie grał, bo negocjował transfer do Chin. Po upadku transferu dziwnym trafem był ciągle kontuzjowany. Gdy już całkowicie upadła szansa transfery to wrócił do gry. Śmierdzi to trochę.Ogolnie to chcialem sie zapytac co sie stalo ze ostatnio L.Adriano zagral.
Wrocil po kontuzji? bo sprzedac go chcieli, nie udalo sie im, a on nawet na lawce nie siadal, i z miejsca do pierwszego?
Nie mowie ze mu sie nie nalezalo, czy zeby zle zagral, wole jego niz Meneza niz patologa Balo.
Co do jego gry - crackiem nie jest i nigdy nie będzie, ale w przeciwieństwie do Meneza, Balotelliego i Boatenga gość zapieprza na boisku niemal cały czas i zawsze gra dla drużyny. Co się podoba.



