Fajny wynik, choc trzeba oczywiscie wziac pod poprawke, ze Finowie to od lat europejscy kelnerzy na poziomie Lotwy czy Macedonii, a o pilkarzach pokroju Litmanena czy Hyppii to moge sobie tylko pomarzyc.
Pilkarzem meczu (obok Grosika) moj ulubieniec Wszolek. Moze jakos szczegolnie dupy nie urwal, ale liczby (2 gole + asysta) zrobily swoje.
Cieszy mnie, ze w koncu na srodku pomocy zagral Kapustka. Tam jest jego przyszlosc.
Gdybysmy jutro mieli grac pierwszy mecz na EURO to ja osobiscie wystawilbym taki sklad - Szczesny, Piszczek, Glik, Pazdan, Krychowiak, Zielinski, Grosicki, Wszolek/Kuba, Milik, Lewandowski



