Był, ale tym golem sprawił, że wypadł zdecydowanie lepiej od tragicznego Neymara, czy nawet marnującego liczne okazje Suáreza. Portugalczyk dał zwycięstwo Królewskim i nie ma co patrzeć na to, jak grał do czasu gola. Gdyby odbyło się w drugą stronę - tj. cały mecz aktywny i oddający mnóstwo strzałów, ale bez trafienia, to byłoby narzekanie, że szwankuje mu skuteczność, źle nastawiony celownik itd. Dzisiaj zrobił swoje.moody90 pisze:ze rozstrzygnal je ronaldo, ktory przez caly mecz byl osmieszany
Zgadza się. Nie ma co ukrywać - poza wglądem do statystyk, to nikt tego meczu z wypiekami na twarzy wspominać nie będzie.rekinho pisze: ja widzialem indolencje obu druzyn - mecz był przeraźliwie słaby, ogromna ilosc niedokladnosci



