Dopiero oglądając Manchester United - Everton, dowiedziałem się o odejściu Howarda. Szkoda, jeszcze w zeszłym sezonie twierdzono, że wypełni kontrakt (do 2018 roku), co pewnie pozwoliłoby mu być nr 1 w reprezentacji Stanów na MŚ w Rosji. Zwłaszcza, że w zeszłym roku powrócił do kadry po tym, jak po Mundialu w Brazylii, ogłosił tymczasowe zawieszenie kariery reprezentacyjnej.
Natomiast obecnie trwający mecz na Old Trafford bez emocji. Poza rzutem wolnym Bainesa i jedną akcją Martiala, nic ciekawego...



