Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 03 kwie 2016, 19:33

City jest w tym sezonie tak chimeryczne jak MU ale zakładając czarny scenariusz i porażkę na WHL a także wygraną City z WBA byłyby 4 punkty straty w tabeli. Bilans mamy nieporównywalnie gorszy więc tak naprawdę - 5 punktów. Jak dla mnie jak słabe i chimeryczne nie byłoby City to na 6 kolejek do końca sezonu strata - 5 pkt dla obecnego MU, które nie potrafi wygrywać więcej niż 3 meczów z rzędu to strata nie do odrobienia na tak krótkim dystansie. Już nawet jestem w stanie uwierzyć, że City przegra te dwa mecze do końca sezonu (np. z Arsenalem i Chelsea). Za to trudno mi sobie wyobrazić, że w tym czasie MU wygra 6 albo 5 meczów z rzędu. Diabły to drużyna wciąż nijaka, spodziewam się meczów jak dzisiejszy w jej wykonaniu, albo wymęczone zwycięstwa i wyniki na styku albo będą straty punktów. Tak jest od miesięcy i nic nie zwiastuje, że w końcówce sezonu coś się zmieni w tej kwestii.

Co do miejsc drużyn, z którymi zagramy to akurat żaden argument a wręcz czynnik niekorzystny rokowniczo bo ostatnie mecze jakie przegrywaliśmy w lidze były z WBA, Sunderlandem, Stoke, Norwich i Bournemouth.

Inna rozmowa byłaby jakby udało się ograć Totki. Wtedy w kolejnej kolejce City mając +1 jedzie na Stamford i robi się ciekawie.

Wróć do „Anglia”