Paris Saint Germain (zbiorczy)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Paris Saint Germain (zbiorczy)

Post autor: blackmore » 06 kwie 2016, 22:54

PSG - Manchester City 2:2

początek ze wskazaniem na Obywateli, ale po akcji Matuidiego inicjatywa została przejęta przez gospodarzy i, pomimo bramki de Bruyne, utrzymała się ona do końca pierwszej połowy. Pierwsze 25. minut było zdecydowanie ciekawsze niż pozostała część połówki, a momentów dramatycznych nie brakowało. Zmarnowany rzut karny Ibrahimovicia, zabójcza kontra City, kiks Fernando, czy wyborna okazja dla Paryżan na zejście do szatni z prowadzeniem, w której Matuidi zamiast podać płasko do Cavaniego, posłał piłkę na wysokości ósmego piętra poza pole karne, to najciekawsze z nich. W drugiej połowie emocji wciąż nie brakowało, bywały momenty, gdy akcje toczono cios za cios, ale również takie fazy, podczas których zawodnicy częściej faulowali, tempo gry ulegało spowolnieniu, co nieco zaburzyło ogólny odbiór dzisiejszej rywalizacji. Gospodarze byli stroną aktywniejszą, a odnosząc się do przedmeczowych słów Blanca, myślę, że istotne było właśnie starcie w środku pola. W Manchesterze postawa w centrum boiska była zbyt pasywna, co zapewne warunkowała obecność aż dwóch defensywnych pomocników. Jeżeli Anglicy szarpali do przodu, to głównie za sprawą skrzydłowych: Navasa oraz de Bruyne. Silva również nie miał za bardzo z kim rozgrywać na mniejszej przestrzeni i zmuszony był do nieustannego rozgrywania szeroko na boczne sektory boiska bądź od razu do przodu do Agüero. Brakowało tego Touré, aczkolwiek po drugiej stronie nie wystąpił Verratti, zatem niejako wszystko zostało zniwelowane. W kontekście rewanżu niezły wynik dla drużyny Pellegriniego, ale odnoszę wrażenie, że Paryżanie nie są specjalnie rozczarowani tym remisem. Może i słusznie.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”