Dresiarze!

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 19 sie 2005, 15:41

Dzisiaj wybieram się do klubu i jak zwykle droga powrotna to jakieś 6 km (może trochę mniej - nie wiem dokładnie) przez miasto po 3:00 w nocy samemu. O tej porze bywa, że jest pusto ale z drugiej strony jeżeli będe przechodził obok innych klubów po drodze to akurat trochę ludzi może być a więc zagrożenie rośnie. Przeważnie wracam z ekipą ale dzisiaj to raczej będzie mało prawdopodobne ale autopilot doprowadzi mnie do domu. Zawdiego rozumiem w 100% bo po pijaku to każdy jest mocny. Odnośnie takich sytuacji kiedy nie przeciwnik ma przewagę liczebną to trudno doradzić coś jednoznacznie ale ucieczka po pijaku to nie jest dobry pomysł a przecież koma dobrowolnie też nie oddam. Można spróbować zawsze improwizować o ile coś trochę kojarzymy. Można postraszyć, można strugać kozaka po prostu. Zależy na kogo trafimy po prostu. Czasem dwóch na jednego to żadna przewaga bo jeden po jednym ciosie może zostać wyłączony z walki a drugi straci pewność i sytuacja się odwraca. Można nawet wyjść z zyskiem z takiej konfrontacji ale ogólnie lepiej unikać takich zwarć. Liczę, że dzisiaj miasto będzie puste.

Wróć do „Hyde Park”