i wlasnie o to mi chodzilo. jezeli jestes twardy i jestes cwaniakiem, to do konca. a nie kozaczysz, a jak przyjdzie co do czego, to mowisz "dwie ksywy" i zalatwione. badz kozakiem do konca a nie chowaj sie za kolegow. to jest zachowanie z piaskownicy - nie bierz mi tego bo zawolam starszego brata. dla mnie - bez sensu.zawdi pisze:kazdy ma kolegow... hmmm... moz3e i tak, ale nie kazdy takich. mam znajomego, ktory wazy niewiele ponad 60 kilo, ma 22 lata, jak sie napije do kozaczy do kazdego, ale jeszcze nigdy po twarzy nie dostal. mowi dwie ksywy i koniec tematu.
jezeli ktos lapie agresora po wodce, to powinien przestac pic. ale jak nie ma szans na zmiane, to niech przynajmniej bedzie cwaniakiem do konca i niech ponosi odpowiedzialnosc za to co robi (nawet NAPRUTY).
ja tez mam czasem po piciu dziwne akcje (tyle, ze ja raczej na tle klubowym, bo zawsze mi sie wlacza jakies przyspiewki albo cos, i czasem komus sie nie spodoba), ale jak juz dojdzie do dymu, to nie zaslaniam sie kolegami. trudno mozna dostac, to przynajmniej na drugi raz bedziesz madrzejszy. a tacy ludzie jak Twoj kumpel to przyklady typowych kumpli zaczepno - obronnych => najpierw zaczepiaja a pozniej trzeba ich bronic. takich przypadkow nie znosze najbardziej.
a co Ty wiesz np. o mnie?? NIC, wiec powiedz mi po czym wywnioskowales, ze nic nie wiemy o tym "swiecie" o ktorym mowisz? po czcionce?? bo nie rozumiem.zawdi pisze:z reszta co wy wiecie o tym swiecie, swiecie drugow, fightow i lodow w kiblu???... NIC



