Atletico Madryt (zbiorczy)

Mefju
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 258
Rejestracja: 22 sie 2006, 20:23
Reputacja: 3

Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: Mefju » 14 kwie 2016, 18:51

Simeone jest pierdolonym geniuszem. Jak wcześniej napotykalem na innych forach/twitterze, ta slawetna statystyke ukazujaca poprzednie wyniki meczu Barca-Atletico na przestrzeni ostatnich kilku spotkan to krecilem zawsze glowa. Cieszylem sie jako kibic, ze moj klub ogrywa Atletico Cholo, ale to bylo cos czego nie potrafilem pojac. Jak taki trener, z taka charyzma, tak potrafiacy ustawiac rywali i spotkania pod swoj zespol, mogl przez ostatnie 7 meczow nie wygrac z Barca? Wczoraj nastapil kres tej jakze klamliwej statystyki.

Powtorze raz jeszcze- Cholo jest pierdolonym grniuszem... NIe mowie juz nawet o tym jak on nastawia swoich zawodnikow, jak zapieprzaja w obronie, jak trzymaja dyscypline, jak zostawiaja pluca i serce na boisku. Chodzi mi o neutralizowanie przeciwnika.. Atletico Simeone jest wyrachowane do granic mozliwosci. Im wiecej o tym mysle, tym bardziej przekonuje sie do mysli, ze wynik z pierwszego spotkania to tez 'zasluga' Cholo, i ze on tego chcial. Byl pewien swoich zawodnikow, wiedzial jak napsuc Barcelonie krwi, wiedzial ze w dwumeczu LM wiecej od niego zalezy, niz w przypadkowym meczu ligowym. Wiedzial i to zrobil. Ustawil Barcelone z wielkie MSN pod swoje dyktando.

I mozna szukac dziury w calym.. Mozna przerzucac sie flmikami z yt czy fotkami czy reka byla w polu karnym czy przed. Prawda jest taka, ze w tym dwumeczu awansowala druzyna lepsza. Barcelona jakby wsadzila ta jedna bramke to bylby to wynik niesprawiedliwy. Zawodnicy dumy katalonii po prostu na nia nie zasluzyli.


Takze grane Cholo! Sciskam kciuki za Atletico w LM :wink:

Wróć do „Hiszpania”