No raczej żadko się tak kończy żeby nie doszło do bijatyki , ale często się zdarza że przegrany wraca z kolegami i rozpoczyna się bitwa ... albo egzekucja jeżeli ktoś sobie kolegów szybko nie zorganizuje takie są dzisiejsze realiaKrzysztof Jarzyna pisze:Scyzoryk napisał:
To chyba zależy od tego z kim sobe dajesz po liściu NIe każdy lubi się bić .
No jasne, ale generalnie, to jak ktos Cie trzasnie w pysk, to (np.we mnie) agresja sie dopiero wtedy budzi , ze ho ho
a poza tym kazda akcja rodzi reakcje, dodajac do tego wodke, to szczerze watpie, zeby sie skonczylo na przyslowiowym "dajcie sobie po razie"... naprawde sobie tego nie wyobrazam.



