Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 15 kwie 2016, 11:27

Klopp wczoraj potwierdził dlaczego tak wielu w tym ja marzyło o nim w MU.

Pochettino sprawia wrażenie fajnego trenera, Święci byli nieźli, Spurs notują co roku progres ale jeszcze poczekam z ostatecznymi laurkami dla niego. Był już moment kiedy typowano Martineza jako nowego trenera MU po świetnym roku Evertonu. Ten sezon w Anglii jest specyficzny, Koguty zanotowały progres, Mauricio ładnie pracuje z młodzieżą ale jestem ciekawy czy "w normalnych warunkach" funkcjonowania angielskiej czołówki Spurs będą tam gdzie są teraz czy wrócą w okolice 5 piątej pozycji w lidze. Inna rzecz to, że MU go nie dostanie nawet jak bardzo będzie chciało. Levy to twardy negocjator pod każdym względem, nie po to ciągle inwestuje w Totki żeby przy każdym sukcesie czy progresie znowu budować od nowa. Tracił kolejnych liderów podkradanych przez gigantów ale konsekwentnie zmierzał do budowy silnego Tottenhamu i teraz kiedy to osiągnie nie wierzę, że pozwoli na odejście architekta.

Szczerze to nie wiem co by mnie bardziej przerażało, pozostanie Van Gaala czy objęcie drużyny przez Giggsa. Z LVG praktycznie wiadomo co nas czeka dalej, on sam chyba do końca nie wie co i w jaki sposób chce osiągnąć. Ma pomysł na poszczególne elementy albo zawodników ale nie widać w tym jakiejś większej idei i planu. Giggs z kolei jest nieopierzony, może i będzie z niego kiedyś trener ale jest i był w dwóch nieudanych sztabach, nie sprawia wrażenia gościa, który uwolni drużynę i natchnie do zabijania się za koszulkę z Diabłem.

Wątpię żeby Simeone był gotowy na szukanie nowych wyzwań już teraz, nawet jak wygra z Atletico LM. On wygląda jakby tam przynależał, z drugiej strony nigdy nie wiadomo czy nie będzie chciał odejść jako mistrz kiedy dokona niemożliwego i zdominuje z Atletico Europę. Ma wszystko czego brakuje Mourinho poza doświadczeniem i sukcesami poza Atletico. Ciężko powiedzieć jak odnalazłby się w zupełnie innych realiach i klimacie. Tak jak po odejściu Fergusona marzył mi się Klopp tak teraz to Argentyńczyk byłby pewnie moim faworytem odkąd Guardiola został zawinięty.

Allegri mógłby być ciekawą opcją, udowodnił już, że zna się na trenerce a w Anglii dostałby pewnie sporo więcej niż we Włoszech. Niby wcześniej Carlo a teraz Ranieri pokazują, że włoska myśl szkoleniowa w Anglii może dać sukces ale z drugiej strony jakoś nie potrafię się przekonać do Włochów w PL.

No i jest Mourinho, który ma coś do udowodnienia. Jak zdobędzie szatnię totalnie jak w Porto, pierwszej przygodzie z Chelsea czy w Interze to może stworzyć coś wielkiego, jak mu się nie uda to MU pewnie zanotuje i tak progres ale przygody Portugalczyka skończą się jak w Madrycie i ostatnio w Chelsea. Zgadzam się z janopem, albo jest już przyklepany i czeka spokojnie albo nie ma tematu i nie trafi do MU. Mówił, że chce zostać w Anglii więc tu nie ma dla niego bardziej atrakcyjnych opcji. City, Arsenal, Liverpool i Chelsea są obstawione, Tottenham nie zamieni Pochettino na niego więc zostaje tylko MU.

Wróć do „Anglia”