Jak ktoś się przyjrzy naszej kadrze, to zobaczy, że to jedyna pozycja, na której nie mamy zmiennika - stąd też pełna eksploatacja Lewego, który ma na szczęście końskie zdrowie, ale widać, że ostatnio ma nieco za dużo spotkań w nogach. Dobrze się stało, że siedział na ławie z Benficą.
Jak dla mnie to taki zmiennik nie musi być klasy Lukaku czy Higuaina (nie mówiąc o cenie), równie dobrze mógłby to być np. Milik, który z Lewym świetnie gra w reprezentacji, a mógłby go też zastępować na szpicy


