Patrząc na taki Milan, czy LFC za czasów Beniteza, uważam że nie jest to bez znaczenia.janop pisze: Czarny - to zmienia tylko tyle, że nie można im zarzucić niegospodarności.
Tylko, że negatywnej jako nieefektywnej, a nie bezsensownej (bardziej mi to słowo tu odpowiada niż niegospodarność).janop pisze: Nie zmienia za to negatywnej oceny polityki transferowej w ich wykonaniu. Można się tylko łudzić, że niektórzy ze sprowadzonych zawodników jeszcze odpalą.
Oczywiście choćby dlatego się z Tobą zgodzę, że uważam, że to wina LVG że ADM, czy Depay nie odpalili. Podobnie jak złe wystawianie BLinda, usilne ustawianie Darmiana na lewej obronie itd.
Dla mnie to zarzut taktyczny, nie transferowy, bo każdy z tych piłkarzy może być silnym punktem jeśli nie w składzie, to w kadrze następnego trenera.
I tu się właśnie nie do końca zgadzam. Owszem, ci piłkarze grają słabo, ale wg mnie z uwagi na taktykę i styl Holendra, nie dlatego że realnie są słabi.MGiggs pisze: ale kadra jak na te srodki jest słaba kiedy jej wynki ratuje młodzika z akademii.
Spokojnie mogę sobie wyobrazić innego trenera, który wystawiłby np. taki skład:
De Gea---Darmian-Smalling-ktoś nowy-Shaw---Morgan-Herrera-Bastian---Rooney---Depay-Martial
i ten skład by zaczął grać jeszcze lepiej niż MU w zeszłym roku, będąc zdolnym wygrywać z każdym. I wtedy masz ławkę z Romero, Jonsem, Blindem, Youngiem, Valencią, Lingardem i Rashfordem.
Myślę, że taki zespół ma wielki potencjał, a do tego jest stosunkowo młody (tylko Bastian i Roo z pierwszej 11 są wiekowi).
Problem leży w taktyce i ustawieniu, nie w piłkarzach. Bo nie wierzę, że jakby LVG kupił teraz Jamesa Rodrigueza, Lukaku i np. Hummelsa, to zaraz zaczęlibyśmy łoić ligę.



