Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: czarny samael » 18 kwie 2016, 14:46

red85 pisze: A czy można mieć w ostatnim miesiącach jakieś większe zastrzeżenie do Blinda?
Dwie bramki dla Totków strzelili zawodnicy kryci przez niego.
red85 pisze: A ja jestem przekonany, że gdyby był jeszcze jeden, czy dwóch zawodników mogących w pojedynkę zrobić różnicę, to by wyglądało to znacznie inaczej. Wystarczy zobaczyć jak bezproduktywnie potrafią wyglądać zespoły grające w podobnym stylu, kiedy żadna z gwiazd nie ma swojego dnia.
Wg mnie jesteśmy właśnie uzależnieni od tego, że któryś piłkarz musi mieć swój dzień, zamiast sytuacji gdzie jak nikt go nie ma to wygrywamy dzięki ogólnej sile kadry, a jak ktoś go ma, to jest jak z Real-Wolfsburg i mamy miazgę bo np. Depay wszedł zarąbiście w mecz.
red85 pisze: A mówienie, że przy innym trenerze z pewnością tacy zawodnicy jak Depay, Damian, czy Morgan graliby lepiej to myślenie życzeniowe nie mające nic wspólnego z faktami.
Kwestia ilości. Jeśli zawodzi jeden zawodnik, to ok. Jeśli zawodzi po jednym zawodniku z każdej formacji, to dalej można na to patrzeć z przymrużeniem oka. Jednak jeśli zawodzą Falcao,RvP, Rooney, ADM, Depay, Mata, Darmian, Blind i Rojo, a do tego przestoje zalicza większość reszty (Smalling, Martial, Morgan, Bastian), to IMO już jest wina trenera. Do tego zapewne parę osób wpisałoby Hernandeza, który wraz z ADM pokazują, że to nie w nich leżała wina (choć zwolennikiem talentu Meksykanina nigdy nie byłem).

Wróć do „Anglia”