Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: blackmore » 18 kwie 2016, 14:59

Morrow pisze: Nie wierzę, że Real przy kontuzjach Ronaldo i Bale'a nagle zacząłby grać koninę i męczyć bułę, podobnie Bayern gdyby wypadł im Lewy i Robben. Tak samo wątpię, że Atletico by nie przeszło Barcy i zapomniało jak się strzela bramki gdyby musiało sobie radzić bez Antka a za niego grałby ktoś inny. Te drużyny mają liderów ale mają też wypracowane efektywne systemy gry z przodu, MU tego nie ma nawet w najmocniejszym zestawieniu.
Rozdzielmy dwie kwestie: pierwsza, gdy w drużynie brakuje lidera i trzeba go sprowadzić (o czym teraz rozmawiacie) i druga, w której lider jest, ale wypada na ważne mecze. Spójrzmy ile Brazylia straciła na MŚ bez Thiago Silvy oraz Neymara. Jasne, Niemcy byli lepsi, a Canarinhos od początku turnieju nie prezentowali się najlepiej, ale jestem przekonany, że gospodarze turnieju byliby w półfinale mocniejsi mentalnie, mając w składzie swojego najlepszego obrońcę oraz najlepszego napastnika. To samo z Realem. Taki Modrić na pewno z większym przekonaniem podaje do przodu, wiedząc, że jest tam tercet Ronaldo - Benzema - Bale niż wówczas, gdy gra Jesé albo Cheryshev. Można się domyślać z jakim nastawieniem do Euro przystąpiłaby Walia bez Bale'a, Polska bez Lewandowskiego albo Portugalia bez Ronaldo... Efektywne systemy gry, jakieś schematy - jasne, są, to na pewno. Tylko należy się zastanowić, dlaczego mają takie powodzenie, ponieważ z przodu biegają tacy, a nie inni zawodnicy. Dla mnie w wielu przypadkach kluczową rolę odgrywa podłoże psychologiczne, a na to w dużej mierze wpływ ma obecność (lub jej brak) lidera.

Wróć do „Anglia”