Jak MU wygrałoby z Leicester to mogłoby zrobić ładny twist w tabeli. Walka o tytuł otworzyłaby się na nowo bo Totki mogłyby wrócić do gry. Arsenal i City mogłyby mieć ciepło bo United mieliby teoretycznie najcięższy mecz za sobą a każdy kolejny stracony punkt przez te ekipy to byłaby furtka dla Diabłów do top4. Za tydzień City gra bezpośrednio po meczu MU ze Świętymi na wyjeździe. Biorąc pod uwagę, że mają półfinał z Realem to pod ciśnieniem różnie mogłoby z nimi być, Arsenal jaki by nie był raczej lekko sprzątnie Norwich u siebie. No ale tu jest pytanie czy MU jest w stanie ograć Lisy, które w Premier League w 2016 przegrały...raz. Z Arsenalem w lutym.janop pisze: Za tydzień będzie ciekawi.
Nie wiem skąd się w ogóle bierze to parcie na Cavaniego. Niezły grajek ale za chwilę będzie miał 3 dychy na karku a nie wygląda na gościa, który z miejsca wrzuciłby ofensywę United na wyższy poziom, mimo że kosztowałby pewnie majątek.



