Bardzo przyjemnie się to ogląda, szkoda, że aż tak krótko, są najlepsze momenty, jest ściągniecie piłki przez Bonucciego prosto głowy Igły, jest rogal Dybali, przejazd na dupie Cuardado czy kiepski początek. Historyczna historia, z jednej pokazuje to słabość ligi, z drugiej moc w Juve... bo udowodniliśmy już w LM, że możemy zagrać dobre spotkania, niekoniecznie niszcząc przeciwnika, ale będąc dobrze ułożoną taktycznie drużyną.
Troszku o Allegrim, nie wiem może tylko ja to widzę, ale dla mnie Allegri jest kimś takim jak Pep dla Barcy, Guardiola otrzymał w spadku dość dobrze ułożoną ekipię, ogarnał ją jeszcze lepiej i dzięki temu mogliśmy oglądać chyba najlepszą drużynę ostatniej dekady... Allegri po fundamentach Conte też zaczyna coraz lepiej układać zespół, fajnie to wygląda, odeszli naprawdę mocni zawodnicy, każdy mówi o Vidalu, Tevezie i Pirlo, ale przecież Llorente to też nie był byle ogór. Jestem zachwycony, dawno tak dobrego humoru nie miałem



