Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 07 maja 2016, 16:32

Po tym jak brakło u nas jedynych grajków potrafiących zrobić róznicę z przodu (Rashford, Martial - mam nadzieję, że kontuzja nie jest groźna, bo inaczej jesteśmy w dupie) byłem przekonany, że będzie cięzko. Po cichu może liczyłem na przełamanie Depaya, ale...już na początku będzie przestałem mieć wątpliwości. Koszmar to mało powiedziane. Niestety, ale ostatnio również Lingard nie prezentuje się najlepiej i dzisiaj tylko potwierdził, że trochę mu brakuje do optymalnej dyspozycji. Lepszy od swoich kolegów nie był oczywiście Rooney, dla którego w obecnych czasów dobre występy to raczej wyjątek niż reguła. O Anderze nie będę się długo rozwodził - kolejny przeciętny występ przeciętnego piłkarza. Jesli tacy zawodnicy mają decydować o obliczu United to będzie trudno niestety odzyskac majstra.

Całkiem dobre zawody Smoły i Antka. Fajnie, że do gry wrócił CBJ, ale zagrał chyba najsłabiej w sezonie. Tak zdenerwowany to nie był chyba nawet w debiucie - wole jednak po stokroć Angola niż Rojo, czy Darmiana.

Januzaj nawet w u21 nie prezentuje się dobrze, więc naprawdę mam wątpliwości, czy byłby na pewno "nie gorszy" niż Depay. Niech chłop weźmie się do roboty, bo zewsząd dochodzą głosy jakie to ma wielkie mniemanie o sobie, ale na boisku tego nie widać.

Wróć do „Anglia”