Jakbym był dyrektorem w Chelsea (Arsenalu albo Tottenhamie) to bym namówił jeszcze kolegę z Liverpoolu żeby zrzucić się na jakiś ładny finansowy bonus dla Pellegriniego żeby ten przegrał mecz ze Swansea. Tym sposobem istniałaby szansa, że City nie zagrałoby w LM a w MU zostałby Van Gaal.
Nie no bez przesady, nie wierzę, że ktoś mógłby w MU być tak ślepy i pozwolił Holendrowi jeszcze rok prowadzić zespół. Wyniki, wynikami ale to co ten zespół wyprawia pod jego rządami na boisku woła o pomstę do nieba i muszą być jakieś granice tej nieporadności.



