Szkoda, że tak późno się zainteresowałem się finałem bo z chęcią pojechałbym, a na pewno aplikowałbym o wejściówkę na stronie UEFY nie wiedząc nawet jaki finał będzie. Za rok na pewno będę to robił. Same bilety na rynku są drogie więc nie brałem tego nawet pod uwagę. Do 500 euro mógłbym dać, ale bez jaj.



