http://prezydent.org.pl/zdrada-w-monachium.html
Nie przesądzam, że wszystkie diagnozy postawione przez gostka sa trafne (choć w podobny tonie wypowiada sie juz od wielu miesięcy guru Mazura czyli Jacek Bartosiak) ale przynajmniej wyjasniają pewne wydarzenia jakie w ostatnim czasie miały miejsce (m.in co raz scislejsza współpraca na lini Moskwa - Berlin, uchwała w Bundestagu dot Turcji).
Sytuacja robi sie nieciekawa, bo USA panicznie potrzebują współpracy z Rosja by zablokowac Chiny. Aby mieć dobre stosunki z Moskwą muszą isć przez Berlin, co się własciwie dzieje. Gdzie w tym wszystkim jest Polska? Skonfliktowana od lat z Rosją, teraz zaczyna to samo robić z Niemcami, opierając całe swoje bezieczenstwo na współpracy z USA, dla których Niemcy i Rosja to absolutnie kluczowi partnerzy w rozgrywce z Chinami. Nie tędy droga. Zastanawiam sie czy w tej sytuacji jedynym wybawianiem, jakkolwiek to brzmi, dla Polski nie jest powrót Tuska i objęcia przez proniemieckią częśc elity polit władzy w kraju. Bo szczerze boje sie, że ci obecni wariaci gotowi są zrobic to samo co Beck w 39 i posłac Polaków na z góry przegraną wojne.



