Dla mnie pewne jest tylko jedno. Chiny chca wyjsc na swiat, pragna byc w nim panstwem numer jeden i to zrobia w ten csy inny sposob. Rosja jest przez nich zdominowana militarnie oraz ekonomicznie w Azji i teraz Chinczycy beda dazyc do takiej samej sytuacji w Europie. Ruscy zdaja sobie sprawe z tego, ze bez pomocy USA nie opra sie Chinczykom, ale z pewnoscia wiedza o swojej strategicznej pozycji i beda oczekiwac licytacji w swojej sprawie miedzy dwoma innymi mocarstwami. Kto im zaproponuje wiecej ten zyska ich wsparcie i dojdzie do sytuacji 2 do 1. W ostatecznym rozdaniu nie wykluczylbym wojny, bo tu nikt nie bedzie chcial ustapic.
Zauwazcie tez, ze w tej zakulisowej wojnie nie ma tematu UE. Stala sie ona bowiem przedmiotem w rozgrywce, przyszlym rynkiem zbytu dla ruskich, chinskich i amerykanskich towarow. UE przesypia szanse na bycie podmiotem i realna sila ekonomiczna oraz milatrna zdolna do dyktowania warunkow wyzej wymienionym. Rozbicie Europy jaka znamy na panstewka narodowe tylko zminiejszy znaczenie regionu.



