- twój lot się spóźnia i zamiast na miejscu być chwilę przed 23, lądujesz prawie pół godziny po północy,
- w wypożyczalni aut musisz dopłacić za odbiór samochodu po północy, mimo że nie twoją winą było opóźnienie,
- następnego dnia próbując kupić dwa bilety na metro, po wydrukowaniu pierwszego kończy się papier...
- a drugi automat na stacji przyjmuje tylko płatność kartą ale z twojej pobrać kasy nie chce i musisz dreptać na następną stację
Ale potem było już tylko lepiej
Pozdro z Porto!



