Odnośnie wojny - to może i światowej pomiędzy USA a Chinami nie będzie ale nie oznacza to spokoju bo możemy być świadkami konfliktów lokalnych (nawet w Europie - podsyconej teraz konfliktem światopoglądowym).
Przypomnijcie sobie jak wyglądały Stany w latach 30 (Wielki Kryzys i jego skutki) i w jaki sposób nagle ich gospodarka dostała mega kopa i stali się światowym nr 1 - prowadzenie wojenek czyimiś rękami (byle nie na swoim terytorium) i czerpanie z tego gigantycznych korzyści to oni mają opanowane do perfekcji



