Koniec pierwszej czesci. Slowacy jakby slabiej stali na nogach niz Walijczycy. Udaje im sie od czasu do czasu fajnje poklepac, co jest bardziej wynikiem przypadku niz jakiegos zamysly, ale do sytuacji bramkowych jest daleko.
Walia fajnie rozciaga, po przechwytach stara sie natychmiastowo budowac akcje, a gol stawia ich w lepszej sytuacji przed druga odslona.
Mysle jednak, ze Slowacy cos wcisna i skonczy sie remisem.



