Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post autor: Pisakk » 22 sie 2005, 16:07

Zgadzam się z Zazą. Uważam, że pierwsze 30 minut będzie decydujące. Jeśli Wiślacy nie stracą w tej części gola to wszystko powinno pójść raczej gładko. Przydałoby się wyprowadzić kilka składnych kontr już w pierwszej połowie (dobrze jakby choć jedna zakończyła się golem :wink: ) bo dzięki temu Wiślacy nabiorą większej pewności siebie.

O motywację się nie martwię - to akurat specjalność Engela.

Natomiast nie byłbym taki pewny, czy taka duża publiczność będzie niekwestionowaną przewagą Greków. Oni chyba też po raz pierwszy będą grać przed taką dużą publicznością. Publicznością, która dużo wymaga i z każdą kolejną nieudaną akcją presja na nich będzie się zwiększać. A to wprowadzi w poczynania Koniczynek nerwowość. Myślę, że to może się przełożyć na liczbę zawodników obecnych na boisku :twisted: .

Boję się tylko o Sobolewskiego. Coś mi się wydaje, że jak ktoś go sprowokuje to on nie będzie się patyczkował tylko wjedzie mu z wyprostowanych nóg w Achillesy... :? Boje się, żeby faceta nerwy nie poniosły i nie wyleciał.

PS. Taka mnie myśl naszła. Co by było, gdyby Wisłę prowadził dalej Liczka...Na tą myśl dosłownie przeszły mnie ciarki po plecach! Obrona już w Krakowie! Ale na szczęście to już przeszłość nie warta puszczenia kleksa w gacie... :twisted:

Wróć do „Puchary Europejskie”