Przed meczem remis brałem w ciemno, ale kiedy się myśli o sytuacji Milika, gdy nie trafił w piłkę głową mając pusta bramkę przed sobą, to trudno być zadowolonym z remisu. Drugiej sytuacji nie wspominam, bo to może się przydarzyć każdemu, ale na tym poziomie uchem powinien wbić piłkę do bramki za pierwszym razem.
Niemcy nie zagrali wielkiego widowiska, po niemrawej pierwszej połowie stwarzaliśmy wieksze zagrożenie niż oni. Problem to dosyć duża ilość strat i gra bez piłki, widać było rożnicę w kulturze gry między Niemcami a nami, ale wielkie brawa za walkę i pozytywny rezultat.
Brawo Pazdan, Glik i Krycha, IMHO trzej bohaterowie dzisiejszego wieczoru. No i Fabiański miał jedną ładną interwencję( bo Niemcy nie stworzyli wielu groźnych sytuacji).



