Ten dług w tym roku przede wszystkim zwiększa się szybciej niż za Kopacz. Ale co ważniejsze - ten rok jest wyjątkowy, jest kasa z LTE i NBP, a MIMO to dług zwiększa się szybciej.
Co więcej już wiemy, że nadal panuje deflacja, a nie zapisana w budżecie inflacja, co oznacza mniejszy wpływ z VAT. Ten budżet jest jeszcze w miarę ostrożny, ale kolejne to będzie jazda, dlatego muszą przejąć przynajmniej część kasy z OFE. A to nie jest jak za PO, gdzie oni po prostu przesunęli dług państwa z jednej rubryki do drugiej, tu mowa o konkretnych akcjach spółek. To jest znacznie bardziej niebezpieczne, co potwierdzają kolejne spadki na giełdzie.
W ogóle wkurza mnie jak politycy zaczęli olewać spadki na giełdzie, papalając o tym, że to nie ma znaczenia. Czy oni nie rozumieją, że jeśli giełda spada teraz, to znaczy że w kolejnych latach będzie odbicie na gospodarce?
Swoją drogą to nie ma jeszcze wprowadzonego mieszkania+, bezpłatnych leków dla 75+, pełnych kosztów 500+ (3/4 roku), obniżenia wieku emerytalnego, czy zwiększenia wydatków na wojsko.



