Pokaż mi te wieczne symulki Ronaldo a odpowiem gifami z symulkami Messiego.
Jest w finale, zwycięzców się nie ocenia. Zresztą cholera jasna, Argentyna na tegorocznej Copie miała jeszcze prostszą drabinkę i przegrała. Tamtych nikt nie wini i nie pisze, że mieli łatwiej? Czemu?
Ja go uwielbiam za to, że nie jest sztuczny.
Widać, że mało jego meczów oglądałeś sprzed lat. Nawet ja pamiętam jak czarował w United i Messi mógłby mu tam buty czyścić.



