Ja tam nie preferuję samotnego podróżowania w stylu Magnuma ale jestem pełen podziwu bo taka forma zwiedzania świata albo Europy wymaga jednak sporo odwagi, zwłaszcza kiedy zapuszcza się w rejony gdzie nie zna języka i które nie zawsze są najprzychylniejsze dla Polaków. Ofermą bym go na pewno nie nazwał, wręcz przeciwnie.
Poza tym ciekawe ilu forumowiczów miałoby odwagę stanąć z Doktorem do flaszki. Jeden na jednego. W Brukseli.



