Książki - recenzje

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 24 sie 2005, 2:47

"Lot nad kukułczym gniazdem" Formana, to był jeden z moich ulubionych filmów. Wiedziałem, że to tylko adaptacja, miałem zamiar przeczytać oryginał, ale jakoś się nie składało. Ostatnio przeglądałem swój zaśmiecony dysk i natknąłem się na powieść Kena Keseya. No i teraz już nie ma odwrotu. Bawić się w recenzowanie czegoś, co wszyscy znają w zarysie nie mam zamiaru i powiem tylko; film świetny, książka jeszcze lepsza. No i na dowód jeden fragment
Pod jej rządami życie oddziału jest znakomicie wyregulowa­ne. Kłopot polega na tym, że siostra nie może wciąż przebywać na oddziale. Czasem musi wyjść na zewnątrz. Robi więc, co może, żeby świat zewnętrzny wyregulować również. Pracuje ramię w ramię z podobnymi jej osobami wchodzącymi w skład ogromnej organizacji, którą ja nazywam Kombinatem, a która dąży do wyregulowania całego świata zewnętrznego, tak jak ona wyregulowała oddział. Jest weteranem regulacji. Kiedy wiele lat temu trafiłem ze świata zewnętrznego do starego szpitala, była już Wielką Oddziałową i od Bóg wie jak dawna z oddaniem poświęcała się regulowaniu.
Obserwowałem ją przez wiele lat i widziałem, jak nabiera wprawy. Ciągła praktyka utrwaliła i udoskonaliła jej umiejętno­ści - teraz jej władza jest nieograniczona i dociera wszędzie, biegnąc po drutach cieńszych od włosów i niewidocznych dla nikogo prócz mnie; widzę Wielką Oddziałową, jak siedzi po­środku pajęczyny drutów niczym czujny robot i dozoruje sieci ze skrupulatnością mechanicznego owada; dokładnie wie, dokąd biegnie który drut oraz jakiej mocy ładunek należy posłać, żeby osiągnąć pożądany skutek. W wojsku, nim wysłano mnie do Niemiec, byłem młodszym elektrykiem w obozie szkoleniowym, a wcześniej przez rok studiów liznąłem nieco elektroniki, więc znam się na tego rodzaju instalacjach.
Wielka Oddziałowa siedzi pośrodku pajęczyny drutów, marząc o świecie sprawnym, precyzyjnym, podobnym do zegarka kieszonkowego z przezroczystą kopertą, o świecie, w którym wszyst­ko dzieje się zgodnie z rozkładem, a jedyni pacjenci, którzy nie chodzą po świecie zewnętrznym sterowani jej drutami, to przy­kuci do wózków Chronicy z cewnikami biegnącymi im z noga­wek prosto do otworów w posadzce. Latami dobiera idealny zespół: przez oddział przewijają się dziesiątki lekarzy, w róż­nym wieku, w różnym typie i z różnymi wyobrażeniami o tym, jak należy prowadzić oddział, niekiedy nawet dość odważnych, żeby się jej stawiać - wtedy świdruje ich od rana do nocy oczami z suchego lodu, aż wycofują się wstrząsani dziwnymi dreszczami.

- Nie wiem, co mi dolega - mówi każdy z nich personal­nemu - ale odkąd zacząłem pracować z tą babą, zimno mi, jakby w moich żyłach płynął amoniak. Dygoczę bez przerwy, dzieci nie chcą mi siadać na kolanach, żona nie wpuszcza mnie do łóżka. Żądam przeniesienia: do furiatów, do alkoholików, na pediatrię, gdziekolwiek!
drugi fragment z początku
Pewnego razu w Wigilię, jeszcze w starym szpitalu, punktu­alnie o północy drzwi oddziału z trzaskiem otwierają się na oścież i wtacza się przez nie gruby, brodaty jegomość z policz­kami zaróżowionymi od mrozu, a nosem barwy wiśni. Wyma­[ch**] latarkami, czarni zapędzają jegomościa w róg korytarza. Widzę, że przybysz zaplątał się w paskach cynfolii, które rze­cznik prasowy porozwieszał na całym oddziale, i potyka się w ciemnościach. Osłania zaczerwienione oczy przed światłem i ssie koniec wąsa.
- Ho, ho, ho! - woła. - Chętnie bym został dłużej, ale muszę się spieszyć. Ani chwili do stracenia. Ho, ho! Komu w drogę...
Czarni podkradają się bliżej.
Trzymali go sześć lat, zanim go wypuścili ogolonego na zero i chudego jak patyk.
i cała powieść
http://s26.yousendit.com/d.aspx?id=0GCY ... E1WCN0GLEH

Cień wiatru, o którym Kostek wspominał próbowałem "ugryść" i nie dałem rady :x.

[EDIT] "Lot..." oczywiście bardzo polecam, ale rozwalił mnie tutejszy system cenzury. Wymachując :rotfl:.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”