Teraz powinien chyba docierać do Moskwy. Lubie gościa.
Teraz nadciąga główna podróz tego lata. Kierunek: Syberia. Ale tylko zachodnia. W niedzielę do Brześcia, parę godzin tam, nocny do Moskwy, 3 dni w Moskwie, 2 dni w pociągu do Omska, liznąć miasta na 12 godzin i na 2 dni do Astany, ogarnąć jak wygląda futurystyczna stolica Kazachstanu. Dalej samolotem białoruskich linii lotniczych do Mińska, by spędzić 14 godzin w Mińsku i Polonezem do Warszawy.



