Jak dla mnie tylko niezły kryminał z kilkoma ciekawymi rozwiązaniami i niewykorzystanym potencjałem. Bardzo lubię Liama ale to nie jest rola, do której chętnie będzie wracał. Jest w tym filmie kilka ciekawych rozwiązań fabularnych ale i też kilka dość absurdalnych zbiegów okoliczności, do pewnego momentu zapowiada się nieźle potem jednak tempo siada. Ot, przyzwoity kryminał na wieczór, nie spodziewaj się fajerwerków.futbolowa pisze: A "Krocząc wśród cieni" widzieliście? Bo zaplanowałam na wieczór i ciekawa jestem, co to będzie. Co prawda właśnie odkryłam, że jest też książka, co już mnie denerwuje, no, ale przeżyję. "Zaginioną dziewczynę" najpierw widziałam, potem czytałam i uważam, że to najlepsze rozwiązanie.
Książki nie czytałem ale z tego co mówili ludzie, to film nie jest ścisłą adaptacją i jedynie zapożycza z pierwowzoru pomijając kilka istotnych kwestii to raz a dwa, że książka wsysa i zdecydowanie zjada film.



