Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 15 sie 2016, 12:59

red85 pisze: - Bailey z Blindem kolejny raz wyglądali bardzo solidnie. Ten pierwszy to bestia, a Dailey jest kolejny zawodniku po Antku, który udowadnia, że eksperymenty poprzednika Mou wcale nie były takie pozbawione sensu
Bailly ma znakomite wejście do drużyny i do ligi. To, że chłopak ma potencjał i siłę bestii było wiadomo ale do tej pory imponuje mi dojrzałością i koncentracją. Co prawda w tych dwóch meczach miał zachowania pepepodobne ale liczę, że to będzie fundament naszej obrony na lata.

Blind się z nim ostatnio dobrze uzupełnia i Daleyowi wróciła świeżość, której brakowało na koniec poprzednich rozgrywek, wczoraj zaliczył kilka fajnych interwencji ale przy bramce się nie popisał, Smith go zrobił jak juniora.
red85 pisze: - Na tle słabiutkiego rywala nie popisała się druga linia i nie muszę chyba powtarzać jak bardzo czekam na Pogbę? :)
Tu dla mnie trochę czepianie się dla czepiania. Z przodu bez fajerwerków ale jeśli chodzi o kontrolę gry nie było źle. Może i zachowawczo i dość siermiężnie grali ale w środku pola mecz wyglądał tak jak powinien wyglądać pojedynek kandydata do mistrzostwa ze średniakiem ligi. Herrera popisał się kilkoma niezłymi zagraniami i myślę, że Jose jeszcze zrobi z niego użytek.

Do minusów dopisałbym za to Martiala, który wczoraj niewiele pokazał. Asysta do Roo to był nieudany strzał i IMO nie rzutuje na ocenę.

Co do reszty zgoda. To taki okres w sezonie, że liczą się przede wszystkim punkty, zresztą przez cały sezon będzie się liczyło przede wszystkim to i po to zatrudniono Portugalczyka. Zaczynamy od wygrania pucharu, 3 punktów na wyjeździe i lidera w pierwszej kolejce. Dobry początek, zwłaszcza, że Totki i Arsenal już nas muszą gonić.


Pogba zapewne wskoczy do składu na miejsce Herrery i będzie "tym drugim" pomocnikiem. Rola Francuza pewnie będzie zależna od rywala, inaczej wyjdziemy na Bournemouth a inaczej na City. Podejrzewam, że na słabszych rywali Pogba będzie grającym głębiej pomocnikiem bo tam trzeba będzie się przebijać przez zasieki, z trudniejszymi przeciwnikami Mou może go przesuwać wyżej a za jego plecami stawiać zasieki. Rola Rooneya czy nam się podoba czy nie wydaje się niepodważalna i być może Mourinho będzie nim rotował (nie ma oporów go zmieniać w każdym meczu) ale nie wierzę, że posadzi go na dłużej na ławce.

Wróć do „Anglia”