Ja tu poukładanej gry nie widzę, ale ważne są punkty, a na poprawę stylu jeszcze jest czas. Rywal dzisiaj miał sytuację, ale pod naszą bramką Long i spółka zachowywali sie fatalnie. I dobrze. Nasza gra szarpana. Momentami potrafiliśmy fajnie zagrać, ale jak na razie są to tylko zrywy.
Dobrze natomiast nie zagrał Pogba. On zagrał świetnie. Pierwszy kontakt z piłką niemrawy, drugi też, ale potem już tylko lepiej. Wyglądał jak grajek nie z tej planety. Zupełnie inny poziom niż wszyscy inni na boisku. Zlatan wprawdzie dwa razy wepchnął piłę do siaty, ale Francuz był i tak nie o klasę, ale o dwie lepszy. Doskonale pokazał ile jeden klasowy zawodnik może dać drużynie.
Po raz kolejny dużo drużynie dali Blind i Valencia. Świetnie się na nich patrzy na początku sezonu i dzisiaj do ich poziom dobił Shaw. O dziwo tym razem Bailley nieco gorzej. Reszta zagrała całkiem solidnie i trudno się do kogoś przyczepić.
Szkoda, że w kolejnym meczu minut nie dostał Rashford. Potem się nie dziwmy i nie miejmy pretensji do chłopaka jak nagle w końcu dostanie szansę i będzie wyglądał na nieprzygotowanego. Mieć taki talent w klubie i nie dać mu nawet kilkunastu śmiesznych minut z ligowym przeciętniakiem przy pewnym prowadzeniu...


