Żar-tu-jesz. Przecież Trump to de facto otwarcie scenariusza z upadkiem NATO. O ile Amerykanie, którzy patrzą krótkowzrocznie mogą myśleć, że facet jest ok, to już ci patrzący trochę dalej w życiu tego nie zrobią.
Powiedz mi, co jeśli Trump zrealizuje jedną ze swoich wielkich myśli i będziemy płacić za to że Amerykanie u nas stacjonują? Albo w ogóle za ochronę którą nad nami roztaczają?
Ukraina tej ochrony nie ma i popatrz gdzie jest. Widzi Ci się, że bez NATO i UE (bo przecież Trump również jest jej przeciwnikiem), Rosja miałaby opory, żeby wejść do nas zbrojnie? Ja ich nie mam.
NATO jest gwarantem braku III wś., bo nikt nie ma potencjału do zagrożenia temu sojuszowi. Nawet gdyby jakimś niesamowitym cudem zsumować Chiny, Rosję, Iran, Syrię, Koreę Płn (i koniec, nikt więcej z nimi by nie stanął) to nie mają szansy z USA, WB, Francją, Niemcami, pozostałymi 24 krajami sojuszu. Atak na Polskę to dziś samobójstwo, a jeśli Trump podważy istotę Sojuszu, to także nienaruszalność naszych granic.
I dalej - izolacjonizm to pozostawienie rozszerzonej strefy wpływów na Dalekim Wschodzie przez USA. Przecież obecnie "sojusz Zachodu" to poniższa lista krajów OECD:
https://en.wikipedia.org/wiki/Organisat ... _countries
poszerzona o listę krajów ze statusem "strategicznych partnerów USA":
https://en.wikipedia.org/wiki/Major_non ... t_of_MNNAs
Teraz wyobraź sobie, że USA kończą taką politykę.
Zresztą z przymróżeniem oka uwierzmy Trumpowi i jego bajkom o murze:



