To ja też coś od siebie wrzucę.
Polazłem do kina na Suicide Squad i faktycznie film wybitny nie jest, ale ogląda się z przyjemnością. Główny zarzut to brak złego charakteru. Ten jest, ale jedynie jako efekt wizualny. Nie przesadzam. Temat oklepany już jakiś czas temu i w zasadzie to potwierdzam to co pisali inni. 6/10 jako film, ale dla samej rozrywki warto.
Lepszym filmem natomiast są Rekiny Wojny. Komedia o handlu bronią w trakcie wojen w Iraku i Afganistanie do których w wyniku afer dopuszczono dosłownie każdego. Wartka akcja, sporo dobrych momentów i absurdalny chichot Jonaha Hilla przy którym sala regularnie śmiała się wraz z bohaterem. Dobrze się to ogląda i z całą pewnością jako komedia jedna z lepszych propozycji w ostatnim czasie. Głównie dlatego, że jest jakiś ciekawszy temat na opowieść, a nie przerabiany 40 raz ten sam motyw co w aktualnych komediach niestety nagminne. 7/10
Tajemnice Manhattanu z Adrienem Brodym i śliczną (znaną z Chucka) Yvonne Strahovski. Obejrzałem dla obsady bo film ma raczej marne recenzje i nawet się pozytywnie zaskoczyłem. Opowieść o dziennikarzu piszącym kronikę kryminalną dla bulwarowej gazety. Poznaje on kobietę, która była żoną niedawno zmarłego reżysera. Badając sprawę zaczyna poznawać dziwaczną naturę ich związku, pojawia się pożądanie no i wyłazi na wierzch natura ludzką. Im bardziej poznajemy kolejne postacie tej opowieści to bardziej oczywiste jest, że nie ma tu miejsca dla zdrowych pozbawionych wad jednostek. Za to i za dobrą "cięższą" atmosferę tego filmu takie pewne 7/10. Lubię takie filmy.
Oglądał już ktoś Neon Demon? Bardzo jestem ciekaw nowego filmu Refna.


