Reka dzisiaj boli mniej. Do tego stopnia, ze nie musze wpierdzielac juz Tramadolu. Mam nadzieje, ze to juz koniec koszmaru. Zrobmy jednak male resume mojej choroby:
- cierpienie trwalo 3 tygodnie
- w tym czasie bylem u 5 lekarzy (rodzinny, 2x pogotowie, osteopata, 2x ortopeda)
- kosztowalo mnie to okolo 300 euro (ponad polowe zwroci mi ubiezpieczenie za jakis czas, ale jednak)
- zjadlem w tym czasie worek lekow
- zeby zatrzymac zapalenie potrzebny byl JEDEN glupi zastrzyk
Dla porownania - 8-9 lat temu tez bolala mnie kuresko reka, ale ze bylem na czarno to zadzwonilem prywatnie do polskiego ortopedy. Efekt? Wizyta na ten sam dzien, zastrzyk, 30 euro dla niego, dziekuje i po bolu praktycznie w niecale dwa dni.
Tak to jest jak sie ufa belgijskiej sluzbie zdrowia. Operacje na dupe tez mi spieprzyli i trzeba operowac jeszcze raz. A najgorsze, ze nikt nawet za to nie moze beknac. Oprocz mnie oczywiscie.



