Dobrze wiedzieć. Tak nad tym gdybałem, gdy przyjmowałem Budezonid donosowo. Niby podanie miejscowe, ale przez błonę śluzową wchłanianie jest dobre i to prosto do krwioobiegu. Jednak nie odnotowałem typowych skutków ubocznych podczas miesiąca kuracji.
Jeszcze jedna kwestia z początku tematu:
Nie mam zamiaru, bo a) nie ma się czym chwalić, b) nikt by tak długiego posta nie przeczytał



