Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14498
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 07 wrz 2016, 22:26

Tomusmc pisze:
cloner pisze:
Kluchman pisze: Pójcie na wesele to jakaś konieczność? Jak chce się w tym czasie robić coś innego, to można nie iść i już
No właśnie, ja w zeszłym roku odpuściłem dwa. I żadna z tych osób urazy nie żywi.
U mnie hajtają się osoby z mojej paczki z którą się wychowywałem więc nie tylko bliska rodzina jest najważniejsza. Jeśli jednak z kimś z pary młodej ma się średnią znajomość to wiadomo, że można olać
No właśnie. Przyjaciółka od dzieciństwa wychodzi za mąż, tego przepuścić nie mogę :) Tym bardziej, że w naszej paczce zawsze coś nie halo - ja nie robiłam wesela, jedna robiła, ale się z nią ciężko pokłóciłyśmy i nie byłyśmy, a kolejna w ostatniej chwili musiała odwołać z powodu choroby dziecka. Więc to okazja niepowtarzalna i w sumie ostatnia taka w naszym gronie. Co nie zmienia faktu, że źle mi, że się te terminy pokrywają.

Rodzinę byłoby mi łatwiej olać. Mam doświadczenie, bo razem z ojcem zawsze się z komunii i chrzcin zrywaliśmy na żużel. A w dniu ślubu dziadka miałam symulować atak wyrostka, bo Polacy w siatkę grali, haha :D

Wróć do „Hyde Park”