Wiesz, ogólnie uczestniczył w tym mój brat cioteczny z kolegą, który udawał policjanta. Próbowali wmówić dziadkowi, że młodego nie zgarnie, jak da do ręki parę stów za mandat. Dziadek się wkurzył, zrypał gnojka, a potem wyskoczył, zaczął typa straszyć, że siedział "we Wronkach" i mu wklepał. Totalnie mi to do niego nie pasuje, ale akcja była mocna


