Fala uderzeniowa jest dobra, sam miałem na przeciążenie więzadła rzepki.
Lekarze twierdzą, że jedna z lepszych metod. Może boleć na początku, zależy też od tego jaką częstotliwość Ci nastawią, ale przeważnie przelecą wszystkie by zabieg był jak najbardziej efektywny.
Czasami już po pierwszym zabiegu czuć ulgę.
Zapewne będziesz musiał przejść kilka serii zabiegów, można mieć 2-3 zabiegi tygodniowo z jedno lub kilku dniowymi przerwami pomiędzy, żeby efekt nie był odwrotny niż zamierzony i nie doszło do podrażnienia.
Jak idziesz no falę uderzeniową to kinesiotaping niech Ci zrobi po zabiegach, na koniec fizjoterapii, bo do fali trzeba zrywać plastry. Zakład prywatny będzie Ci liczył każdorazowe oklejenie, więc nie ma sensu.
Chociaż bark to pikuś, bo nie ma włosów, więc zabiegu depilacji nie poczujesz. Dlatego jak zakładam na nogę to golę wcześniej, by później kurwami nie rzucać
Sam zabieg wygląda tak, że przykłada Ci takie metalowe dildo z ruchomą głowicą, do barku, która pracuje jak młot pneumatyczny.
Teraz najważniejsze, fala nie może być stosowana na pewnych etapach kontuzji, ale to już fizjo Ci powie jakich zabiegów potrzebujesz.
Tylko pamiętaj żeby jakąś dokumentację medyczną zabrać odnośnie barku, bo nawet najlepszy fizjo to też człowiek, rentgenu w oczach nie ma.



