Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14483
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2227
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 08 wrz 2016, 10:07

j1mmy pisze: futbolowa jedź na Pyrkon , nic lepszego w temacie popkultury w tym kraju nie ma
Nie wiem jak teraz, ale jeszcze jak niedawno sprawdzałam, nie było ode mnie bezpośredniego połączenia z Poznaniem, dlatego wszelkie imprezy tam są poza moim zasięgiem. Kiedyś dostałam zaproszenie na jakąś konferencję, podczas której - uwaga, uśmiejecie się - miałam zasiadać w loży eksperckiej razem ze Stefanem Szczepłkiem i gadać o piłce, ale jak zobaczyłam, że miałabym jechać 11 godzin z trzema przesiadkami, to sobie odpuściłam.

Jedną z organizatorek Pyrkonu jest moja koleżanka, zawsze mnie zaprasza, ostatnio też mieliśmy tam przedpremierę naszej książki, więc mam wiele powodów, żeby się tam zjawić, ale ten dojazd zawsze mnie zniechęca.

- - -

Słuchajcie, tak z innej beczki - macie pomysł, jak rozwijać w dziecku umiejętności sportowe? Zawsze widziałam, że moja bratanica bardzo szybko biega, ostatnio ojciec mój zabrał dzieciaki na nowy stadion w okolicznej wiosce i wyobraźcie sobie, taka sytuacja: na torze do biegania pojawiły się dwie laski, które zaczęły sobie biec te 400m wokół stadionu. Mała, jak je zobaczyła, postanowiła ruszyć za nimi. Za chwilę je wyprzedziła i zrobiła cztery kółka, podczas gdy one odpadły po dwóch i jeszcze zostały zdublowane. Bez kitu, w całym swoim życiu tyle nie przebiegłam, co sześciolatka za jednym zamachem :mrgreen: Jej trzy lata starszy brat zawsze odpuszcza ściganie z nią, bo jest za szybka (on po paru krokach woła: "ojej, buty mnie cisną", "o, jakie ładne ptaszki", "przepraszam, ale coś w trawie mnie zainteresowało" itd. :roftl3:).

Kojarzę, że jest u nas klub lekkoatletyczny, myślicie że przyjmują do takich miejsc małe dzieci? Czy może po prostu zachęcać młodą do ruchu i za jakiś czas próbować ją gdzieś zapisać? Przez jakiś czas chodziła na piłkę (moja krew :mrgreen:), ale ostatnio mi powiedziała, że nie chodzi, bo mamusia nie ma tyle pieniędzy. Kurczę, chciałabym małej jakoś pomóc, bo może mieć predyspozycje i szkoda byłoby to zmarnować, ale kompletnie nie wiem, jak się za to zabrać.

Wróć do „Hyde Park”