Nie wiem jak teraz, ale jeszcze jak niedawno sprawdzałam, nie było ode mnie bezpośredniego połączenia z Poznaniem, dlatego wszelkie imprezy tam są poza moim zasięgiem. Kiedyś dostałam zaproszenie na jakąś konferencję, podczas której - uwaga, uśmiejecie się - miałam zasiadać w loży eksperckiej razem ze Stefanem Szczepłkiem i gadać o piłce, ale jak zobaczyłam, że miałabym jechać 11 godzin z trzema przesiadkami, to sobie odpuściłam.
Jedną z organizatorek Pyrkonu jest moja koleżanka, zawsze mnie zaprasza, ostatnio też mieliśmy tam przedpremierę naszej książki, więc mam wiele powodów, żeby się tam zjawić, ale ten dojazd zawsze mnie zniechęca.
- - -
Słuchajcie, tak z innej beczki - macie pomysł, jak rozwijać w dziecku umiejętności sportowe? Zawsze widziałam, że moja bratanica bardzo szybko biega, ostatnio ojciec mój zabrał dzieciaki na nowy stadion w okolicznej wiosce i wyobraźcie sobie, taka sytuacja: na torze do biegania pojawiły się dwie laski, które zaczęły sobie biec te 400m wokół stadionu. Mała, jak je zobaczyła, postanowiła ruszyć za nimi. Za chwilę je wyprzedziła i zrobiła cztery kółka, podczas gdy one odpadły po dwóch i jeszcze zostały zdublowane. Bez kitu, w całym swoim życiu tyle nie przebiegłam, co sześciolatka za jednym zamachem
Kojarzę, że jest u nas klub lekkoatletyczny, myślicie że przyjmują do takich miejsc małe dzieci? Czy może po prostu zachęcać młodą do ruchu i za jakiś czas próbować ją gdzieś zapisać? Przez jakiś czas chodziła na piłkę (moja krew


