Dr.Football1 pisze: Pojechalem, przebadal mnie, podzwonil, poszperal. Co sie okazuje? Leczyli mnie na w ogole cos innego. To nie zadne sciegna i bark, a nerw w rece, ktory mnie meczy. W sumie dziwilem sie dlaczego to nie bark mnie boli, a raczej okolice lokcia az do dloni, ktora sie non stop trzesie. Wedlug tego lekarza bardzo mozliwe, ze to ma cos wspolnego z moim niedawnym wypadkiem. Walkon w szpitalu mowil, ze to bark, ale bol rozchodzi sie na cala reke i w ogole, zebym nie drazyl, bo on wie lepiej i malo go obchodza moje nerwice.
http://bori2.republika.pl/htmle/nerwy.html
Patrz punkt 2 i 3, ale mogę się mylić, nie jestem lekarzem.
Plus jest taki, że dobrze że to nie rotatory barków, bo z tym wiążą się poważniejsze potem sprawy.
Dowiesz się we Wtorek, trzymam kciuki i gratuluje szefa.



